Wróć do strony głównej
Aktualności | 10.02.2026

Berberyna jako „naturalny Ozempik”? Naukowa analiza popularnego mitu

W ostatnich latach berberyna coraz częściej przyciąga uwagę jako „naturalne” wsparcie dla metabolizmu. W mediach społecznościowych bywa porównywana do leków inkretynowych, a nawet określana mianem „roślinnego Ozempiku”. Tego typu narracje sugerują prosty mechanizm działania i przewidywalny efekt. Przegląd Berberine in Bowel Health: Anti-Inflammatory and Gut Microbiota Modulatory Effects pokazuje jednak, że takie uproszczenia nie oddają ani biologicznej złożoności działania berberyny, ani zakresu dostępnych dowodów naukowych.

Badacze z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu podkreślają, że berberyna nie działa jak lek hormonalny i nie aktywuje jednego, konkretnego receptora. Jej wpływ na metabolizm ma charakter pośredni, rozproszony i w dużej mierze zależy od środowiska jelitowego. To właśnie tam zaczyna się jej kluczowe oddziaływanie biologiczne.

Z perspektywy danych eksperymentalnych najlepiej udokumentowane są dziś mechanizmy związane z mikrobiotą jelitową, stanem zapalnym oraz integralnością bariery jelitowej. To na tym poziomie berberyna oddziałuje najsilniej.

– Najlepiej poznany jest poziom mikrobiotyczny oraz jego wpływ na barierę jelitową i procesy zapalne – wskazuje dr n. med. inż. Anna Duda-Madej. – Najbardziej zatem obiecująca pozostaje oś jelitowo-mózgowa, ale jej znaczenie kliniczne wymaga jeszcze wielu badań – dodaje.

W praktyce oznacza to, że berberyna nie „steruje” metabolizmem wprost. Zamiast tego moduluje warunki biologiczne, w których procesy metaboliczne się kształtują – poprzez wpływ na mikrobiotę i lokalne mechanizmy zapalne.

Jednym z kluczowych wniosków przeglądu jest podkreślenie dużej zmienności osobniczej. Berberyna nie działa w oderwaniu od mikrobioty jelitowej, a jej efekty są w znacznym stopniu zależne od składu i funkcji mikroorganizmów bytujących w jelicie. To tłumaczy, dlaczego u jednych osób dominują efekty przeciwzapalne, u innych ochronne dla bariery jelitowej, a u jeszcze innych metaboliczne. U pacjentów po antybiotykoterapii lub z zaburzoną mikrobiotą odpowiedź może być słabsza lub opóźniona.

W przeglądzie zwrócono również uwagę na często krytykowaną cechę berberyny, jaką jest jej niska biodostępność po podaniu doustnym. Autorzy podkreślają jednak, że w kontekście jelitowym może ona sprzyjać jej działaniu.

– Niska biodostępność po podaniu doustnym sprawia, że berberyna intensywnie oddziałuje lokalnie w jelicie, gdzie zachodzi jej metabolizm z udziałem mikrobioty – wyjaśnia dr Duda-Madej.

To właśnie ten lokalny metabolizm może prowadzić do powstawania bioaktywnych pochodnych oraz modulacji środowiska jelitowego, co pośrednio przekłada się na obserwowane efekty metaboliczne.

Autorka przeglądu jednoznacznie dystansuje się od określania berberyny jako „uniwersalnego suplementu metabolicznego”. Znacznie trafniejsze jest postrzeganie jej jako modulatora osi jelito–mikrobiota–układ immunologiczny. Równie istotny jest aspekt bezpieczeństwa, często pomijany w popularnych narracjach – berberyna może powodować dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, wchodzić w interakcje z wieloma lekami i nie powinna być stosowana w ciąży ani w okresie karmienia piersią bez nadzoru lekarza.

Z naukowego punktu widzenia berberyna nie jest zamiennikiem leczenia farmakologicznego ani „naturalnym lekiem na wszystko”. Jest natomiast związkiem, który dobrze pokazuje, jak silnie metabolizm człowieka jest zakorzeniony w jelitach i jak bardzo zależy od relacji z mikrobiotą.


Materiał powstał na podstawie artykułu: 
DOI: 10.3390/ijms262412021

Autorki i autorzy: Anna Duda-Madej, Szymon Viscardi, Jakub Piotr Łabaz, Ewa Topola, Wiktoria Szewczyk, Przemysław Gagat 

Autor: Aleksandra Maj Data utworzenia: 10.02.2026 Autor edycji: Aleksandra Maj Data edycji: 10.02.2026