Wróć do strony głównej
Aktualności | 01.07.2019

Bez grantów trudno o poważne badania

BEZ GRANTÓW TRUDNO O POWAŻNE BADANIA

Monika Maziak


Maestro, czyli Mistrz, Opus znaczy dzieło - prof. Jerzy Mozrzymas w dwóch programach finansowanych przez Narodowe Centrum Nauki uzyskał w sumie około 5 milionów złotych na prowadzone przez jego zespół badania. Teraz stanie na czele komisji, która rozdzieli pieniądze w konkursie na granty w ramach projektu „Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu jako Regionalny Ośrodek Doskonałości w dziedzinie nauk medycznych i nauk o zdrowiu" (RID). Z profesorem rozmawialiśmy o konkursie grantowym, skierowanym do wybitnych studentów, doktorantów i pracowników uczelni, ale też o radach, których udzieliłby najmłodszym naukowcom naszej uczelni.
 
prof. Jerzy Mozrzymas

Drugi obszar RID-u, kierowanego przez prof. Piotra Ponikowskiego, dotyczy stworzenia Funduszu Nauki. Merytorycznie za tę część odpowiada kierownik Centrum Wspierania Nauki mgr inż. Agnieszka Skotarczyk. W środkach funduszu przewidziano konkurs grantowy, w ramach którego pracownicy, doktoranci i studenci naszej uczelni będą mieli możliwość pozyskania finansowania na zaproponowane przez nich projekty badawcze. To ważne, że pieniądze nie będą pochodzić ze środków statutowych, a z dofinansowania MNiSW, więc będą dodatkowym strumieniem wspierającym rozwój nauki na naszej uczelni. Pierwszy z konkursów rozpisany zostanie jeszcze w tym roku akademickim, kolejny przewidziano w 2020. Łącznie dofinansowanie liczyć będzie 2,5 miliona złotych. Podzielone zostało na 3 grupy: pracownicy otrzymają do podziału 1,6 mln zł, doktoranci 800 tys., zaś studenci 190 tys. - Sposób oceny wzorowaliśmy na kryteriach Narodowego Centrum Nauki - wyjaśnia prof. Jerzy Mozrzymas. - W pierwszej fazie projekty sprawdzone zostaną pod względem formalnym. Spełniające wymagania poddane zostaną dwustopniowej ocenie. Na początku, panel ekspercki, wyłoniony spośród członków Komisji Senackiej Badań Naukowych, oceni dorobek wnioskodawcy oraz wartość merytoryczną projektu. Liczyć się będą publikacje, ale też inne aspekty, w tym udział w projektach, a w przypadku pracowników kierowanie projektami, otrzymane nagrody i tym podobne - wylicza prof. Mozrzymas. Spośród złożonych wniosków wyłoniona zostanie tzw. krótka lista najlepszych wniosków których budżet sumuje się do dwukrotności budżetu w danej kategorii. Stworzona na podstawie uzyskanej punktacji krótka lista projektów trafi do oceny ekspertów zewnętrznych z Polski i z zagranicy.

Granty to podstawa

- Moim zdaniem ta inicjatywa ma dwa wyjątkowo ważne aspekty - podkreśla kierownik Samodzielnej Pracowni Biofizyki Układu Nerwowego. - Z jednej strony pomoże konkretnym naukowcom w realizacji badań. Z drugiej zaś uświadomi dużej grupie badaczy jak kluczowe znaczenie ma pozyskiwanie grantów. W największych ośrodkach naukowych świata ocena dorobku nie ogranicza się do dobrych publikacji. Naukowiec, który przez 5 ostatnich lat nie pozyskał żadnego grantu, ma dużo mniejszą szansę na otrzymanie kolejnego, dlatego trudniej mu dostać się do pracy czy na staże. Przyjmuje się założenie, że osoby, które pozyskują pieniądze na badania w grantach są w stanie zaproponować ciekawe tematy badawcze i przekonać do nich ekspertów. Prof. Jerzy Mozrzymas podkreśla, że to czas, byśmy wszyscy uświadomili sobie, że bez grantów coraz trudniej będzie planować rozwój nauki.

Świat ucieka nam szybko

Młodym naukowcom profesor radzi jak najczęściej i jak najszybciej starać się o udział w projektach i próbować pozyskiwać własne granty. - Działalność statutowa nie pozwala na realizację poważnych badań, pełni raczej funkcję swoistej „kroplówki”, która podtrzymuje przy życiu jednostki w trudnych okresach – obrazuje profesor. – Niezwykle ważne jest zachowanie ciągłości pozyskiwania grantów. NCN ocenia dorobek za 5 lat, bez grantów punktacja znacząco się obniża i szanse na nowe dofinansowanie maleją. Zrealizowany i dobrze rozliczony projekt może zaważyć na ocenie recenzenta znacznie bardziej niż wynika to z prostego przeliczenia punktów. Niestety dużo jest prawdy w stwierdzeniu, że ten system sprawia, że bogaty staje się jeszcze bogatszy, a biedny wciąż biednieje – ostrzega prof. Mozrzymas. Podkreśla też, że naukowcy muszą znaleźć energię na pozyskiwanie pieniędzy i nie zrażać się niepowodzeniami. Kierownik Samodzielnej Pracowni Biofizyki Układu Nerwowego ma nadzieję, że nowy konkurs zaktywizuje nasze środowisko naukowe, bo nie ma co ukrywać, że jak na skalę uczelni pozyskujemy mało grantów. – Trzeba składać dużo wniosków, dobrze je przygotowywać, a w przypadku niepowodzenia porządnie przeanalizować, poprawić i próbować znowu – zachęca prof. Mozrzymas. – To musi być proces wytrwały; za mało próbujemy, a świat nam szybko ucieka. – Nie ma co ukrywać, że potrzebne są także zachęty ze strony uczelni. Krokiem we właściwym kierunkiem było niewątpliwie obniżenie pensum osobom prowadzącym granty naukowe; teraz warto jeszcze – wzorem sąsiedniego Uniwersytetu Przyrodniczego – pomyśleć o dodatkowej gratyfikacji finansowej – uważa prof. Jerzy Mozrzymas.

Cały artykuł przeczytać można w czerwcowym numerze Gazety Uczelnianej.

Autor: Administrator Administrator Data utworzenia: 01.07.2019 Autor edycji: Administrator Administrator Data edycji: 01.07.2019