Wróć do strony głównej
Aktualności | 07.01.2026

Jama ustna a płuca

Przez lata wydawało się, że choroby jamy ustnej i infekcje płuc mają ze sobą niewiele wspólnego. Najnowszy przegląd systematyczny, opublikowany w Journal of Clinical Medicine, pokazuje jednak, że związek ten jest nie tylko realny, ale i klinicznie istotny. Wyniki ponad 20 badań wskazują, że to, co dzieje się w jamie ustnej zwłaszcza stan przyzębia, obecność biofilmu i zaburzenia mikrobiomu może zwiększać ryzyko zapalenia płuc, zaostrzać choroby przewlekłe, a nawet pogarszać funkcje oddechowe.

Wśród autorów przeglądu są dr hab. Jacek Matys z Katedry i Zakładu Chirurgii Stomatologicznej oraz dr hab. Maciej Dobrzyński, prof. UMW, kierownik Katedry i Zakładu Stomatologii Dziecięcej i Stomatologii Przedklinicznej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Zebrane dane wskazują jednoznacznie: im gorszy stan jamy ustnej, tym większe ryzyko infekcji dolnych dróg oddechowych.

W świetle dostępnych danych najbardziej istotnymi klinicznie elementami stanu jamy ustnej, które mogą modulować ryzyko infekcji dolnych dróg oddechowych, pozostają przede wszystkim choroby przyzębia oraz obecność rozbudowanego biofilmu bakteryjnego podkreśla dr hab. Jacek Matys.

Biofilm, czyli płytka bakteryjna (szczególnie ta zalegająca pod dziąsłami), jest rezerwuarem drobnoustrojów, które mogą przedostawać się do dolnych dróg oddechowych w wyniku mikroaspiracji. To otwiera drogę bakteriom takim jak Klebsiella, Pseudomonas, Prevotella czy Veillonella, dobrze znanym pulmonologom jako patogeny szpitalne.

Jeszcze groźniejszy okazuje się przewlekły stan zapalny przyzębia. To właśnie przewlekły stan zapalny tkanek podporowych zębów, indukowany przez patogeny periodontologiczne, sprzyja zarówno ich kolonizacji wzdłuż nabłonka dróg oddechowych, jak i nasileniu miejscowej odpowiedzi zapalnej, co może obniżać odporność bariery śluzówkowej wyjaśnia ekspert.

Dysbioza mikrobiologiczna jamy ustnej (zaburzenie naturalnego składu mikrobiomu) dodatkowo wzmacnia obecność bakterii typowych dla układu oddechowego. W takich warunkach łatwiej dochodzi do infekcji. Choć choroby przyzębia odgrywają największą rolę, autorzy zwracają uwagę, że także próchnica ma znaczenie, zwłaszcza w zaawansowanych przypadkach. Aktywna próchnica wydaje się mieć znaczenie pośrednie, głównie jako marker zaburzonego ekosystemu jamy ustnej oraz niewystarczającej higieny. Jednak w przypadkach zaawansowanych może dodatkowo zwiększać ryzyko aspiracji bakterii.

Higiena jamy ustnej ratuje życie

Autorzy przeglądu zidentyfikowali wiele badań z oddziałów intensywnej terapii (OIT) i domów opieki, które jednoznacznie pokazują, że systematyczna higiena jamy ustnej znacząco obniża ryzyko zapalenia płuc, także tego związanego z wentylacją mechaniczną (VAP). 

Wdrożenie ustandaryzowanych procedur higieny jamy ustnej jest zarówno realne, jak i klinicznie uzasadnione. Analizowane badania jednoznacznie wskazują, że intensywna higiena jamy ustnej oraz regularna ocena stomatologiczna istotnie redukują ryzyko zapaleń płuc – komentuje dr hab. Matys.

Co ważne, są to interwencje tanie, bezpieczne, proste do wdrożenia i o udowodnionej skuteczności. Autorzy sugerują, że regularne mycie zębów, usuwanie biofilmu i ocena stomatologiczna powinny być obowiązkowym elementem opieki nad pacjentami wysokiego ryzyka. Dlaczego tego wciąż nie robimy? Ekspert identyfikuje trzy główne kategorie przeszkód:

Bariery organizacyjne – brak formalnych protokołów higieny jamy ustnej i słaba współpraca między szpitalami a stomatologami.
Bariery edukacyjne – personel rzadko otrzymuje szkolenia dotyczące związku między biofilmem a infekcjami płuc. Skutkuje to niedoszacowaniem roli higieny jamy ustnej w profilaktyce infekcji szpitalnych.
Bariery kulturowe – w Polsce zdrowie jamy ustnej bywa traktowane jako element drugorzędny, nie jako składnik profilaktyki chorób ogólnoustrojowych.

Czas na zmianę: integracja stomatologii z medycyną płuc

Integracja opieki stomatologicznej z profilaktyką i leczeniem pacjentów z infekcjami dróg oddechowych powinna być traktowana jako element poprawy jakości i bezpieczeństwa opieki, a nie jako działanie opcjonalne podsumowuje dr hab Matys. Wprowadzenie do szpitali standardowych procedur higieny jamy ustnej mogłoby realnie zmniejszyć liczbę ciężkich powikłań oddechowych, a nawet uratować życie pacjentom OIT.

Materiał powstał na podstawie artykułu The Role of the Oral Microbiome and Dental Caries in Respiratory Health: A Systematic Review, Łukasz Zygmunt, Sylwia Kiryk, Kamil Wesołek,Jan Kiryk, Izabela Nawrot-Hadzik, Zbigniew Rybak, Klaudia Sztyler, Agata Małyszek, Jacek Matys, Maciej Dobrzyński, Journal of Clinical Medicine 2025, 14(21), 7670.

Czy wiesz że?

  • Stan jamy ustnej ma bezpośredni wpływ na układ oddechowy.
  • Biofilm i choroby przyzębia znacząco zwiększają ryzyko zapalenia płuc.
  • Regularna, intensywna higiena jamy ustnej redukuje częstość infekcji — także VAP.
  • Próchnica jest markerem dysbiozy i zaniedbań, a w ciężkich przypadkach może sprzyjać aspiracji bakterii.
Tagi #umw
Autor: Anna Szejda Data utworzenia: 07.01.2026 Autor edycji: Anna Szejda Data edycji: 07.01.2026