Wróć do strony głównej
Aktualności | 19.08.2026

Otyłość nie rośnie już wszędzie.

Przez lata o otyłości mówiono jako o globalnej epidemii, która niemal wszędzie rozwija się w podobnym kierunku. Najnowsza analiza NCD Risk Factor Collaboration pokazuje jednak znacznie bardziej złożony obraz. W wielu krajach wysoko rozwiniętych wzrost częstości otyłości wyhamował lub osiągnął plateau. Tymczasem w licznych krajach o niskich i średnich dochodach nadal przyspiesza. Polska znalazła się w grupie państw Europy Środkowej i Wschodniej, w których wśród dorosłych zaobserwowano stabilizację trendu. 

Badanie opublikowane w „Nature” jest jedną z największych dotychczasowych analiz zmian częstości otyłości na świecie. Międzynarodowy zespół NCD Risk Factor Collaboration (NCD-RisC) wykorzystał dane z 4050 badań populacyjnych, w których mierzono wzrost i masę ciała. Łącznie objęły one 232 mln osób w wieku co najmniej 5 lat. Naukowcy przeanalizowali zmiany zachodzące od 1980 do 2024 roku w 200 krajach i terytoriach. 

Wśród współautorów publikacji znaleźli się prof. dr hab. n. med. Tomasz Zatoński z Katedry i Kliniki Otolaryngologii oraz dr n. o zdr. Alicja Basiak-Rasała z Zakładu Badań Populacyjnych i Prewencji Chorób Cywilizacyjnych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. W analizie wykorzystano również dane wrocławskiej kohorty badania PICTURE, prowadzonego pod kierownictwem prof. Tomasza Zatońskiego, realizowanego przez Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu, współfinansowanego przez Urząd Miejski Wrocławia 

Jedna epidemia, wiele różnych scenariuszy 

Zamiast porównywać jedynie odsetek osób z otyłością w kolejnych dekadach, badacze przyjrzeli się dynamice zmian. Analizowali więc nie tylko, jak częsta jest otyłość w poszczególnych krajach, ale także, czy jej występowanie rośnie coraz szybciej, zwalnia, stabilizuje się czy zaczyna spadać. 

Wyniki pokazują, że nie istnieje jeden globalny scenariusz. W wielu krajach o wysokich dochodach wzrost częstości otyłości wśród dzieci i młodzieży zaczął zwalniać już w latach 90., a następnie w większości z nich osiągnął plateau. W niektórych państwach pojawiły się nawet sygnały niewielkiego spadku. Wśród dorosłych podobne zmiany następowały później. 

Inaczej wygląda sytuacja w wielu krajach o niskich i średnich dochodach. Tam tempo wzrostu częstości otyłości często pozostaje wysokie lub nadal przyspiesza. Co więcej, w części tych państw rozpowszechnienie otyłości osiągnęło już poziom wyższy niż w niektórych krajach wysoko rozwiniętych. 

Różnice te są prawdopodobnie wynikiem nakładania się wielu czynników społecznych, ekonomicznych, środowiskowych i kulturowych. W wielu krajach o niskich i średnich dochodach obserwujemy bardzo szybką transformację żywieniową i społeczną. W krótkim czasie zwiększa się dostępność wysoko przetworzonej, kalorycznej żywności, zmienia się model pracy i transportu, spada poziom aktywności fizycznej, a infrastruktura i działania profilaktyczne nie zawsze nadążają za tempem tych zmian - wyjaśnia prof. Tomasz Zatoński. 

Plateau nie oznacza końca problemu 

Jednym z istotnych wyników z polskiej perspektywy jest zaliczenie naszego kraju do grupy państw Europy Środkowej i Wschodniej, w których wzrost częstości otyłości w populacji dorosłych osiągnął plateau. Podobny wzorzec badacze wskazali m.in. w Estonii. 

To dobra wiadomość, ale wymaga ostrożnej interpretacji. Plateau nie oznacza bowiem, że otyłość staje się rzadka. Oznacza, że jej częstość przestała rosnąć w dotychczasowym tempie i ustabilizowała się na określonym poziomie (w niektórych krajach wysokim). Badanie pokazuje przy tym, że poszczególne kraje osiągały stabilizację przy bardzo różnym rozpowszechnieniu otyłości. 

Plateau oznacza przede wszystkim, że tempo wzrostu częstości otyłości w populacji dorosłych wyhamowało. Nie oznacza natomiast, że problem otyłości w Polsce został rozwiązany ani że częstość otyłości jest niska - podkreśla prof. Tomasz Zatoński. 

Dlatego wynik dotyczący Polski można traktować jako informację, że dalszy wzrost nie jest nieunikniony, a nie jako powód do ograniczania działań profilaktycznych. 

To nie jest sygnał do zakończenia walki z otyłością. Wręcz przeciwnie, plateau pokazuje, że zmiana trajektorii jest możliwa i że warto jeszcze intensywniej inwestować w skuteczną profilaktykę, zdrowe środowisko żywieniowe i aktywność fizyczną - dodaje ekspert. 

Dorośli, dzieci, kobiety i mężczyźni mogą podążać innymi ścieżkami 

Analiza pokazuje jeszcze jedną ważną zależność: sytuacji całego kraju nie można opisać jednym wskaźnikiem. Trendy różnią się w zależności od wieku i płci. W państwach wysoko rozwiniętych spowolnienie wzrostu otyłości wśród dzieci i młodzieży pojawiało się zazwyczaj wcześniej niż wśród dorosłych. W części krajów Europy Środkowej i Wschodniej kolejność była jednak inna, a stabilizacja wśród dorosłych następowała przed podobną zmianą u młodszych osób lub bez niej. W Polsce trendy wzrostowe występowania otyłości u dzieci i młodzieży zaczęły się stabilizować, w dalszym ciągu jednak notowano powolny wzrost. Plateau obserwujemy natomiast u dorosłych. Ma to znaczenie także dla interpretacji sytuacji Polski. 

Sytuacja dorosłych nie musi odzwierciedlać sytuacji dzieci i młodzieży. Jednym z istotnych ustaleń pracy jest właśnie to, że trajektorie otyłości mogą różnić się zarówno pomiędzy grupami wiekowymi, jak i pomiędzy kobietami i mężczyznami - zaznacza prof. Tomasz Zatoński. 

Oznacza to, że nawet jeśli ogólny trend w jednej grupie się stabilizuje, nie można automatycznie zakładać poprawy w całej populacji. 

Profilaktyka dopasowana do kraju 

Autorzy zwracają uwagę, że pojęcie jednej „globalnej epidemii otyłości” coraz słabiej opisuje rzeczywistość. W 2024 roku kraje o podobnym poziomie rozwoju mogły znajdować się na zupełnie innych etapach zmian. Nawet w obrębie tych samych regionów występowały zarówno państwa, w których wzrost wyhamował, jak i takie, gdzie nadal przyspieszał. 

To ważna wskazówka dla zdrowia publicznego. Rozwiązanie skuteczne w jednym państwie nie musi przynieść takich samych rezultatów w innym, jeśli różnią się m.in. dostępnością i cenami żywności, sposobem pracy i przemieszczania się, warunkami życia czy możliwościami prowadzenia profilaktyki. 

To jeden z najważniejszych wniosków naszej pracy: otyłości nie można traktować jako jednorodnego, globalnego zjawiska przebiegającego wszędzie według tego samego scenariusza. Strategie prewencji również muszą być dostosowane do lokalnych warunków społecznych, ekonomicznych, kulturowych i środowiskowych- podsumowuje prof. Tomasz Zatoński. 

Polskie plateau daje więc podstawę do ostrożnego optymizmu. Pokazuje, że wieloletni wzrost częstości otyłości może wyhamować. Jednocześnie nie oznacza, że problem znika. Kluczowe będzie sprawdzenie, czy stabilizacja utrzyma się w kolejnych latach oraz jak będą zmieniały się trendy w poszczególnych grupach wieku i płci. 

 

Publikacja: NCD Risk Factor Collaboration (NCD-RisC), Obesity rise plateaus in developed nations and accelerates in developing nations, „Nature”, 2026 

Autor: Aleksandra Maj Data utworzenia: 19.08.2026 Autor edycji: Aleksandra Maj Data edycji: 19.08.2026