Wróć do strony głównej
Aktualności | 09.10.2026

Problemy psychiczne najgroźniejsze u nastolatków

Zaburzenia psychiczne są dziś najważniejszą na świecie przyczyną lat życia przeżytych z ograniczeniem zdrowia. Najnowsza analiza Global Burden of Disease 2023 pokazuje, że odpowiadają za 17,3 proc. tak mierzonego obciążenia, a szacowana liczba przypadków sięga około 1,17 mld. Szczególnie niepokoją dane dotyczące młodych ludzi – największe obciążenie związane z zaburzeniami psychicznymi odnotowano wśród osób w wieku 15–19 lat. Wyniki analizy obejmującej ponad trzy dekady danych z 204 krajów i terytoriów opublikował „The Lancet”. W międzynarodowym zespole autorów znalazł się dr Zbigniew J. Król, prof. UMW z Katedry Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Depresja, zaburzenia lękowe, schizofrenia, choroba afektywna dwubiegunowa, zaburzenia odżywiania, ADHD czy zaburzenia ze spektrum autyzmu różnią się przebiegiem i konsekwencjami. Łączy je jednak jedno: mogą wpływać nie tylko na samopoczucie, ale również na naukę, pracę, relacje z innymi ludźmi i zdolność do samodzielnego funkcjonowania.

Jak duża jest dziś skala tego problemu? Odpowiedzi szukali naukowcy skupieni wokół Global Burden of Disease – jednego z największych na świecie przedsięwzięć badawczych zajmujących się zdrowiem populacji. Wykorzystali dane epidemiologiczne i modele statystyczne, aby oszacować rozpowszechnienie oraz obciążenie 12 kategorii zaburzeń psychicznych w latach 1990–2023.

Ponad miliard przypadków

W 2023 roku na świecie występowało około 1,17 mld przypadków zaburzeń psychicznych. To o ponad 95 proc. więcej niż w 1990 roku. Na tak duży wzrost wpływa m.in. to, że w ciągu ponad trzech dekad zwiększyła się liczba mieszkańców świata i zmieniła się struktura wieku populacji.
Naukowcy uwzględnili jednak te czynniki w analizie. Po standaryzacji względem wieku wzrost nadal pozostawał wyraźny i wynosił ponad 24 proc. Oznacza to, że obserwowanej zmiany nie można tłumaczyć wyłącznie demografią.

– Za szczególnie ważny uważam wynik, który łatwo przeoczyć za liczbą ponad miliarda przypadków: po uwzględnieniu struktury wieku wzrost nadal pozostaje wyraźny. – mówi dr Zbigniew Król, prof. UMW z Katedry Zdrowia Publicznego UMW. – Jeszcze bardziej zwracają uwagę dane dotyczące młodych ludzi. To właśnie w wieku 15–19 lat obciążenie związane z zaburzeniami psychicznymi jest największe. To argument za tym, by pomoc pojawiała się wcześnie, zanim trudności utrwalą się i zaczną wpływać na kolejne etapy życia.

Wzrost nie wygląda tak samo w przypadku wszystkich zaburzeń. Szczególne znaczenie w globalnym obciążeniu miały zaburzenia lękowe i depresyjne, a model uwzględnia także skutki pandemii COVID-19.

Nie tylko ile osób choruje

Skala problemu nie sprowadza się jednak do liczby przypadków. Równie ważne jest to, przez jak długi czas i w jakim stopniu zaburzenia psychiczne utrudniają codzienne życie.

Dlatego Global Burden of Disease wykorzystuje m.in. wskaźnik YLD (Years Lived with Disability), czyli lata życia przeżyte z ograniczeniem sprawności związanym ze stanem zdrowia. W uproszczeniu pokazuje on, jak dużo zdrowia tracą ludzie nie dlatego, że umierają przedwcześnie, ale dlatego, że przez długi czas żyją z objawami choroby.

W 2023 roku zaburzenia psychiczne odpowiadały za 17,3 proc. wszystkich YLD na świecie. Tym samym zajęły pierwsze miejsce wśród grup przyczyn tak rozumianej utraty zdrowia.

Za tym wskaźnikiem kryją się bardzo konkretne doświadczenia. Człowiek może żyć wiele lat, ale mieć trudności ze snem, pracą, nauką, relacjami czy samodzielnym funkcjonowaniem.

– Ten wynik pokazuje, że oceniając zdrowie populacji, musimy uwzględniać nie tylko  długość życia, lecz także  jego jakość i możliwość codziennego funkcjonowania – podkreśla dr Zbigniew Król, prof. UMW. – Dla pacjenta celem opieki jest ograniczenie objawów i odzyskanie sprawnego funkcjonowania. Dla systemu oznacza to potrzebę oceny efektów leczenia, ciągłości wsparcia i dostępności opieki środowiskowej, a nie wyłącznie liczby porad czy hospitalizacji.

Badacze posługują się również wskaźnikiem DALY, który łączy lata życia przeżyte z ograniczeniem zdrowia z latami utraconymi z powodu przedwczesnej śmierci. W tej szerszej miarze zaburzenia psychiczne zajmowały piąte miejsce i odpowiadały za 6,1 proc. globalnego obciążenia.

Najbardziej obciążona grupa: 15–19 lat

Jednym z najbardziej zwracających uwagę wyników analizy są dane dotyczące wieku. Największe obciążenie zaburzeniami psychicznymi w przeliczeniu na liczbę mieszkańców odnotowano w grupie 15–19 lat.

To szczególny moment życia. Dorastanie wiąże się z intensywnymi zmianami biologicznymi i psychicznymi, ale również z budowaniem relacji, podejmowaniem decyzji dotyczących edukacji i przyszłości oraz coraz większą samodzielnością. Problemy ze zdrowiem psychicznym pojawiające się w tym okresie mogą więc wpływać nie tylko na bieżące samopoczucie, lecz także na kolejne etapy życia.

– Najbardziej niepokoi to, że największe obciążenie przypada na moment wchodzenia w dorosłość. – mówi dr Zbigniew Król, prof. UMW. – Zaburzenie może zakłócić nie tylko bieżące samopoczucie, ale również edukację i budowanie samodzielności. Pomoc powinna więc zaczynać się wcześniej niż w chwili ciężkiego kryzysu.

Analiza pokazuje również różnice związane z płcią. Do 14. roku życia obciążenie związane z zaburzeniami psychicznymi było wyższe u chłopców, natomiast od 15. roku życia – u dziewcząt i kobiet. W skali świata największe obciążenie wśród analizowanych zaburzeń wiązało się z zaburzeniami lękowymi, dużą depresją i schizofrenią.

Co te dane mówią o Polsce?

Globalne wyniki nie są prostym opisem sytuacji w Polsce, ale dobrze pokazują skalę problemu, z którym mierzą się także krajowe systemy ochrony zdrowia.

Polska dysponuje kilkoma źródłami danych. Reprezentatywne badanie EZOP II, przeprowadzone przed pandemią w latach 2018–2019, wykazało bieżące zaburzenia u 15,4 proc. badanych w wieku 12–17 lat oraz u 11 proc. dzieci w wieku 7–11 lat. Dane Narodowego Funduszu Zdrowia pokazują natomiast, że w 2023 roku pomoc psychologiczną i psychiatryczną otrzymało ponad 279 tys. młodych osób, wobec około 119 tys. w 2019 roku.

Te liczby pokazują rosnącą skalę korzystania z pomocy i potwierdzają, że zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży wymaga szczególnej uwagi.

Liczy się ciągłość pomocy

Rosnące obciążenie zaburzeniami psychicznymi oznacza dla systemów ochrony zdrowia coś więcej niż konieczność zwiększania liczby porad. Jeśli problemy zaczynają się wcześnie i mogą wpływać na wiele kolejnych lat życia, znaczenie ma również to, czy pacjent otrzymuje pomoc na czas i czy wsparcie nie urywa się po pierwszej konsultacji albo po zakończeniu hospitalizacji.

– Sukcesem systemu nie jest samo udzielenie porady czy zakończenie hospitalizacji. – podkreśla dr Zbigniew Król, prof. UMW. – Trzeba wiedzieć, czy pacjent otrzymał dalsze wsparcie i czy może wrócić do nauki, pracy oraz relacji z innymi ludźmi. Jest to szczególnie ważne w przypadku młodych osób przechodzących z opieki dziecięcej do systemu przeznaczonego dla dorosłych.

W Polsce funkcjonuje trójpoziomowy model opieki nad dziećmi i młodzieżą, obejmujący pomoc środowiskową, specjalistyczną opiekę ambulatoryjną i dzienną oraz leczenie całodobowe. Zdaniem dr. Króla o skuteczności tego modelu decyduje jednak również współpraca pomiędzy poszczególnymi poziomami opieki, a także szkołą, podstawową opieką zdrowotną i pomocą społeczną.

Dane Global Burden of Disease przesuwają więc punkt ciężkości z pytania wyłącznie o to, ile osób doświadcza zaburzeń psychicznych, na pytanie o to, jak długo żyją z ich konsekwencjami, kiedy pojawiają się pierwsze problemy i czy pomoc dociera odpowiednio wcześnie.
Dr Zbigniew J. Król, prof. UMW jest jednym ze współautorów publikacji przygotowanej w ramach międzynarodowej sieci Global Burden of Disease. Jako autor spoza zespołu prowadzącego modelowanie miał dostęp do oszacowań i uczestniczył w ich przeglądzie oraz ocenie na kolejnych etapach badania.

Publikacja:
Updated trends in the global prevalence and burden of mental disorders, 1990–2023: a systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2023, GBD 2023 Mental Disorder Collaborators, „The Lancet”, 2026.

Fot. Tomasz Walów

Tagi #umw
Autor: Alicja Giedroyć-Skiba Data utworzenia: 09.10.2026 Autor edycji: Alicja Giedroyć-Skiba Data edycji: 09.10.2026