Wróć do strony głównej
Aktualności | 06.03.2026

Przewlekły stres a przebieg choroby nowotworowej

W gabinecie onkologicznym stres jest stałym bywalcem. Pojawia się w chwili diagnozy, narasta wraz z kolejnymi etapami leczenia i często nie znika nawet wtedy, gdy terapia formalnie się kończy. Towarzyszy decyzjom terapeutycznym, oczekiwaniu na wyniki badań, lękowi przed nawrotem choroby i zmianom w codziennym funkcjonowaniu. Badania pokazują, że przewlekły stres może uruchamiać procesy biologiczne, które sprzyjają progresji choroby i osłabiają mechanizmy obronne organizmu. 

Taką perspektywę przedstawia przegląd systematyczny przygotowany przez badaczy z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, opublikowany w 2026 roku w International Journal of Molecular Sciences. Autorzy przeanalizowali dane dotyczące czterech nowotworów — raka piersi, prostaty, trzustki i jajnika — porządkując je według pięcioletniego przeżycia.  

Czym właściwie jest przewlekły stres? 

Z biologicznego punktu widzenia przewlekły stres to długotrwałe obciążenie zdolności adaptacyjnych organizmu. Nie chodzi o jednorazową reakcję na trudne wydarzenie, lecz o stan, w którym układy odpowiedzialne za reagowanie na zagrożenie pozostają aktywne tygodniami lub miesiącami. 

W onkologii stres ma charakter wielowymiarowy. Obejmuje nie tylko lęk czy smutek, ale także czynniki społeczne, zawodowe, rodzinne i egzystencjalne. Dla wielu pacjentów oznacza konieczność redefinicji planów życiowych, ról społecznych i poczucia kontroli nad własnym ciałem. 

Autorzy przeglądu opisują mechanizmy łączące przewlekły stres z przebiegiem nowotworu w sposób, który można sprowadzić do trzech powiązanych etapów: 

1. Alarm hormonalny 

Przewlekły stres prowadzi do utrzymującej się aktywacji osi podwzgórze–przysadka–nadnercza (HPA) oraz układu współczulnego. W praktyce oznacza to długotrwałe podwyższenie poziomu kortyzolu, adrenaliny i noradrenaliny. 
 

Jak podkreśla współautorka przeglądu, Katarzyna Herbetko: -Organizm działa, jakby stale był w trybie zagrożenia. To wiąże się z nasileniem procesów zapalnych oraz immunosupresją, co może sprzyjać progresji nowotworu i osłabiać odpowiedź na leczenie. 

2. Odporność i stan zapalny 

Hormony stresu wpływają na funkcjonowanie układu immunologicznego. Długotrwała ekspozycja na kortyzol i katecholaminy może osłabiać nadzór immunologiczny oraz przesuwać równowagę w stronę przewlekłego, niskonasilonego stanu zapalnego. To środowisko, w którym komórkom nowotworowym łatwiej przetrwać, namnażać się i unikać mechanizmów kontroli. 

3. Środowisko guza 

Na poziomie tkankowym przewlekły stres może oddziaływać na angiogenezę, migrację komórek nowotworowych oraz procesy związane z opornością na leczenie. 
Autorzy konsekwentnie zaznaczają jednak kluczowe zastrzeżenie, że są to mechanizmy biologicznie zgodne z obecną wiedzą biologiczną, ale w badaniach klinicznych bardzo trudno oddzielić wpływ stresu od zaawansowania choroby, intensywności terapii i innych czynników klinicznych. 

Rak rakowi nierówny 

Jednym z kluczowych wniosków przeglądu jest to, że przewlekły stres nie oddziałuje w taki sam sposób we wszystkich nowotworach. Jego znaczenie biologiczne i kliniczne zależy zarówno od typu choroby, jak i od jej rokowania. 

W nowotworach o lepszym przeżyciu, takich jak rak piersi i rak prostaty, stres najczęściej przyjmuje postać przewlekłej niepewności. Pacjenci żyją z chorobą przez dłuższy czas, zmagając się z lękiem przed nawrotem, skutkami ubocznymi leczenia oraz trwałymi zmianami w jakości życia. W tym kontekście na pierwszy plan wysuwa się biologiczna rola sygnalizacji adrenergicznej i glukokortykoidowej, która w badaniach przedklinicznych wiąże się m.in. z procesami przerzutowania oraz odpowiedzią na terapię. Nie oznacza to, że stres „niweczy leczenie”, lecz że u części pacjentów może stanowić dodatkowy czynnik biologiczny współkształtujący przebieg choroby. 

Odmienny obraz wyłania się w nowotworach o gorszym rokowaniu, takich jak rak trzustki i rak jajnika. W tej grupie dystres psychiczny i depresja występują częściej i mają zwykle większe nasilenie. Co istotne, objawy psychiczne mogą czasem wyprzedzać rozpoznanie nowotworu, co sugeruje udział mechanizmów biologicznych, a nie wyłącznie reakcję emocjonalną na diagnozę. Na poziomie biologicznym dominują tu mechanizmy zapalne i cytokinowe, w tym podwyższony poziom IL-6, oraz znaczne obciążenie ogólnoustrojowe. 

Jak zauważa Katarzyna Herbetko, -Dystres psychiczny nie jest tylko emocją, ale czynnikiem, który może dokładać się do fizjologicznego przeciążenia organizmu i obniżać rezerwy niezbędne w procesie leczenia. 

Psychoterapia – więcej niż rozmowa 

Autorzy przeglądu podkreślają, że psychoterapia w onkologii nie jest wyłącznie wsparciem emocjonalnym. Dane pokazują, że interwencje psychologiczne mogą: 

  • zmniejszać lęk i depresję, 
  • poprawiać jakość życia, 
  • wpływać na markery stresu i zapalenia, takie jak poziom kortyzolu czy wybrane cytokiny. 

Jednocześnie badacze zachowują ostrożność interpretacyjną. 

-Nie ma prostej zależności: psychoterapia = dłuższe przeżycie. Widzimy realne, mierzalne zmiany biologiczne, ale obecny stan wiedzy nie pozwala na jednoznaczne wnioski dotyczące śmiertelności, - dodaje Katarzyna Herbetko. 

Warto zwrócić uwagę na fakt, że efekt terapii psychologicznej może słabnąć po jej zakończeniu, co wskazuje na potrzebę długofalowego, a nie epizodycznego wsparcia. 

Wnioski i rekomendacje 

Autorzy jasno wskazują ograniczenia dostępnych danych: 

  • heterogeniczne metody pomiaru stresu, 
  • brak metaanaliz umożliwiających precyzyjne wnioski ilościowe, 
  • trudność w rozdzieleniu stresu jako czynnika biologicznego od stresu jako konsekwencji ciężkiej choroby i leczenia. 

Najważniejszy przekaz przeglądu jest jednoznaczny: przewlekły stres nie jest winą pacjenta. Jest natomiast czynnikiem powiązanym z mierzalnymi procesami biologicznymi, który — podobnie jak ból, niedożywienie czy zaburzenia snu — może i powinien być adresowany klinicznie. 

Autorzy postulują: 

  • systemowe włączenie psychoonkologii do standardu opieki, 
  • rutynowy screening dystresu i szybkie ścieżki pomocy, 
  • wsparcie dla partnerów i opiekunów, 
  • rozwój interwencji cyfrowych (e-health) oraz strategii podtrzymujących efekt terapii. 

Jak podsumowuje Katarzyna Herbetko:

-Psychoonkologia nie może być dodatkiem. Przewlekły stres powinien być traktowany jako modyfikowalny czynnik ryzyka w onkologii, analizowany w kontekście złożonych interakcji biologicznych, psychologicznych i środowiskowych. 


Przeczytaj więcej 

Materiał powstał na podstawie publikacji: 

The Impact of Chronic Stress on Treatment Outcomes of Cancer Patients with Divergent Survival Rates 

Autorki i autorzy: Katarzyna Herbetko, Justyna Kaczor, Adam Sołtyk, Monika Kisielewska, Marcel Opęchowski, Aleksandra Sztuder, Julita Kulbacka 

International Journal of Molecular Sciences 2026 
DOI: 10.3390/ijms27020686 

Autor: Aleksandra Maj Data utworzenia: 06.03.2026 Autor edycji: Aleksandra Maj Data edycji: 06.03.2026