Przewlekły stres a przebieg choroby nowotworowej
W gabinecie onkologicznym stres jest stałym bywalcem. Pojawia się w chwili diagnozy, narasta wraz z kolejnymi etapami leczenia i często nie znika nawet wtedy, gdy terapia formalnie się kończy. Towarzyszy decyzjom terapeutycznym, oczekiwaniu na wyniki badań, lękowi przed nawrotem choroby i zmianom w codziennym funkcjonowaniu. Badania pokazują, że przewlekły stres może uruchamiać procesy biologiczne, które sprzyjają progresji choroby i osłabiają mechanizmy obronne organizmu.
Taką perspektywę przedstawia przegląd systematyczny przygotowany przez badaczy z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, opublikowany w 2026 roku w International Journal of Molecular Sciences. Autorzy przeanalizowali dane dotyczące czterech nowotworów — raka piersi, prostaty, trzustki i jajnika — porządkując je według pięcioletniego przeżycia.
Czym właściwie jest przewlekły stres?
Z biologicznego punktu widzenia przewlekły stres to długotrwałe obciążenie zdolności adaptacyjnych organizmu. Nie chodzi o jednorazową reakcję na trudne wydarzenie, lecz o stan, w którym układy odpowiedzialne za reagowanie na zagrożenie pozostają aktywne tygodniami lub miesiącami.
W onkologii stres ma charakter wielowymiarowy. Obejmuje nie tylko lęk czy smutek, ale także czynniki społeczne, zawodowe, rodzinne i egzystencjalne. Dla wielu pacjentów oznacza konieczność redefinicji planów życiowych, ról społecznych i poczucia kontroli nad własnym ciałem.
Autorzy przeglądu opisują mechanizmy łączące przewlekły stres z przebiegiem nowotworu w sposób, który można sprowadzić do trzech powiązanych etapów:
1. Alarm hormonalny
Przewlekły stres prowadzi do utrzymującej się aktywacji osi podwzgórze–przysadka–nadnercza (HPA) oraz układu współczulnego. W praktyce oznacza to długotrwałe podwyższenie poziomu kortyzolu, adrenaliny i noradrenaliny.
Jak podkreśla współautorka przeglądu, Katarzyna Herbetko: -Organizm działa, jakby stale był w trybie zagrożenia. To wiąże się z nasileniem procesów zapalnych oraz immunosupresją, co może sprzyjać progresji nowotworu i osłabiać odpowiedź na leczenie.
2. Odporność i stan zapalny
Hormony stresu wpływają na funkcjonowanie układu immunologicznego. Długotrwała ekspozycja na kortyzol i katecholaminy może osłabiać nadzór immunologiczny oraz przesuwać równowagę w stronę przewlekłego, niskonasilonego stanu zapalnego. To środowisko, w którym komórkom nowotworowym łatwiej przetrwać, namnażać się i unikać mechanizmów kontroli.
3. Środowisko guza
Na poziomie tkankowym przewlekły stres może oddziaływać na angiogenezę, migrację komórek nowotworowych oraz procesy związane z opornością na leczenie.
Autorzy konsekwentnie zaznaczają jednak kluczowe zastrzeżenie, że są to mechanizmy biologicznie zgodne z obecną wiedzą biologiczną, ale w badaniach klinicznych bardzo trudno oddzielić wpływ stresu od zaawansowania choroby, intensywności terapii i innych czynników klinicznych.
Rak rakowi nierówny
Jednym z kluczowych wniosków przeglądu jest to, że przewlekły stres nie oddziałuje w taki sam sposób we wszystkich nowotworach. Jego znaczenie biologiczne i kliniczne zależy zarówno od typu choroby, jak i od jej rokowania.
W nowotworach o lepszym przeżyciu, takich jak rak piersi i rak prostaty, stres najczęściej przyjmuje postać przewlekłej niepewności. Pacjenci żyją z chorobą przez dłuższy czas, zmagając się z lękiem przed nawrotem, skutkami ubocznymi leczenia oraz trwałymi zmianami w jakości życia. W tym kontekście na pierwszy plan wysuwa się biologiczna rola sygnalizacji adrenergicznej i glukokortykoidowej, która w badaniach przedklinicznych wiąże się m.in. z procesami przerzutowania oraz odpowiedzią na terapię. Nie oznacza to, że stres „niweczy leczenie”, lecz że u części pacjentów może stanowić dodatkowy czynnik biologiczny współkształtujący przebieg choroby.
Odmienny obraz wyłania się w nowotworach o gorszym rokowaniu, takich jak rak trzustki i rak jajnika. W tej grupie dystres psychiczny i depresja występują częściej i mają zwykle większe nasilenie. Co istotne, objawy psychiczne mogą czasem wyprzedzać rozpoznanie nowotworu, co sugeruje udział mechanizmów biologicznych, a nie wyłącznie reakcję emocjonalną na diagnozę. Na poziomie biologicznym dominują tu mechanizmy zapalne i cytokinowe, w tym podwyższony poziom IL-6, oraz znaczne obciążenie ogólnoustrojowe.
Jak zauważa Katarzyna Herbetko, -Dystres psychiczny nie jest tylko emocją, ale czynnikiem, który może dokładać się do fizjologicznego przeciążenia organizmu i obniżać rezerwy niezbędne w procesie leczenia.
Psychoterapia – więcej niż rozmowa
Autorzy przeglądu podkreślają, że psychoterapia w onkologii nie jest wyłącznie wsparciem emocjonalnym. Dane pokazują, że interwencje psychologiczne mogą:
- zmniejszać lęk i depresję,
- poprawiać jakość życia,
- wpływać na markery stresu i zapalenia, takie jak poziom kortyzolu czy wybrane cytokiny.
Jednocześnie badacze zachowują ostrożność interpretacyjną.
-Nie ma prostej zależności: psychoterapia = dłuższe przeżycie. Widzimy realne, mierzalne zmiany biologiczne, ale obecny stan wiedzy nie pozwala na jednoznaczne wnioski dotyczące śmiertelności, - dodaje Katarzyna Herbetko.
Warto zwrócić uwagę na fakt, że efekt terapii psychologicznej może słabnąć po jej zakończeniu, co wskazuje na potrzebę długofalowego, a nie epizodycznego wsparcia.
Wnioski i rekomendacje
Autorzy jasno wskazują ograniczenia dostępnych danych:
- heterogeniczne metody pomiaru stresu,
- brak metaanaliz umożliwiających precyzyjne wnioski ilościowe,
- trudność w rozdzieleniu stresu jako czynnika biologicznego od stresu jako konsekwencji ciężkiej choroby i leczenia.
Najważniejszy przekaz przeglądu jest jednoznaczny: przewlekły stres nie jest winą pacjenta. Jest natomiast czynnikiem powiązanym z mierzalnymi procesami biologicznymi, który — podobnie jak ból, niedożywienie czy zaburzenia snu — może i powinien być adresowany klinicznie.
Autorzy postulują:
- systemowe włączenie psychoonkologii do standardu opieki,
- rutynowy screening dystresu i szybkie ścieżki pomocy,
- wsparcie dla partnerów i opiekunów,
- rozwój interwencji cyfrowych (e-health) oraz strategii podtrzymujących efekt terapii.
Jak podsumowuje Katarzyna Herbetko:
-Psychoonkologia nie może być dodatkiem. Przewlekły stres powinien być traktowany jako modyfikowalny czynnik ryzyka w onkologii, analizowany w kontekście złożonych interakcji biologicznych, psychologicznych i środowiskowych.
Przeczytaj więcej
Materiał powstał na podstawie publikacji:
The Impact of Chronic Stress on Treatment Outcomes of Cancer Patients with Divergent Survival Rates
Autorki i autorzy: Katarzyna Herbetko, Justyna Kaczor, Adam Sołtyk, Monika Kisielewska, Marcel Opęchowski, Aleksandra Sztuder, Julita Kulbacka
International Journal of Molecular Sciences 2026
DOI: 10.3390/ijms27020686