ResQCode otworzy drogę ratownikom
ResQCode – rozwiązanie zaprojektowane przez studentki Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu – ma pomóc zespołom ratownictwa medycznego (ZRM) szybciej docierać do pacjentów. Zgodnie z założeniem system pozwoli ominąć szlabany, bramy i inne zabezpieczenia osiedli, budynków wielorodzinnych oraz domów jednorodzinnych opóźniających interwencję w czasie, gdy każda minuta jest na wagę zdrowia i życia.
Autorkami pomysłu są Oliwia Terkiewicz, Zuzanna Wróbel, Olivia Zołotar i Kinga Wiśniewska z II roku zdrowia publicznego na Wydziale Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu (UMW). Ich koncepcja powstała podczas zajęć poświęconych innowacyjności, przedsiębiorczości i tworzeniu start-upów, kiedy analizowały realne problemy, z jakimi mierzy się sektor ochrony zdrowia i szukały ich rozwiązania.
System wygeneruje kod dostępu
ResQCode ma być inteligentną platformą integrującą system Państwowego Ratownictwa Medycznego (PRM) z systemami kontroli dostępu do osiedli i budynków mieszkalnych.
– Gdy dyspozytor przyjmie zgłoszenie i ustali adres interwencji, narzędzie automatycznie sprawdzi, czy dany obiekt jest objęty integracją. Jeśli tak, wygenerowany zostanie jednorazowy, szyfrowany kod, który trafi do zespołu ratownictwa medycznego. Kod pozostanie aktywny tylko przez czas trwania interwencji, a każde jego użycie zostanie zarejestrowane. Po zakończeniu działań dostęp automatycznie wygaśnie – tak Oliwia, Zuzanna, Olivia i Kinga opisują działanie ResQCode.
Rozwiązanie nie będzie wymagać fizycznej ingerencji w zabezpieczenia ani trwałego otwierania budynku. Wykorzysta istniejącą infrastrukturę smart locków i elektronicznych zabezpieczeń, łącząc ją z systemem ratownictwa medycznego w sposób kontrolowany, ograniczony wyłącznie do sytuacji nagłych i bezpieczny z punktu widzenia mieszkańców. W praktyce może to oznaczać skrócenie czasu dotarcia do pacjenta nawet o kilka minut, ograniczenie konieczności siłowego wejścia i zmniejszenie stresu zespołów ratowniczych działających pod presją czasu.
– Punktem wyjścia był dla nas konkretny scenariusz, który regularnie pojawia się w pracy ratowników medycznych. Zamknięte szlabany, bramy i wszechobecne domofony to dziś standard na wielu osiedlach. Mają zwiększać bezpieczeństwo mieszkańców, ale w sytuacjach nagłych stają się przeszkodą w dotarciu do chorego – dodają autorki. – Zaproponowałyśmy rozwiązanie, które z jednej strony przyspieszy interwencję, a z drugiej nie będzie naruszać prywatności ani poczucia komfortu mieszkańców.
Rozwiązanie o potencjale rynkowym
Jak mówi prowadzący zajęcia, takie pomysły nie są wyłącznie ćwiczeniem. – Uczymy studentów innowacyjności, przedsiębiorczości i myślenia o rozwiązaniach, które mogą mieć realny potencjał rynkowy. Chcemy, żeby już na etapie studiów potrafili nie tylko zauważać problemy systemu ochrony zdrowia, ale też przekładać je na inicjatywy, które w przyszłości można rozwijać, prezentować inwestorom i weryfikować pod kątem wdrożenia – wyjaśnia Jakub Sojka, dyrektor Centrum Transferu Technologii UMW.
Jego zdaniem ogromną wartością takich zajęć jest wyjście poza sam zamysł. – Nawet jeśli dany projekt ostatecznie nie zakończy się powstaniem spin-offu, to proces jego tworzenia i profesjonalnej oceny ma ogromne znaczenie edukacyjne. Studenci uczą się pracy zespołowej, analizy potrzeb, budowania modelu rozwiązania i prezentowania go w sposób zrozumiały dla partnerów zewnętrznych. To kompetencje przyszłości, które będą potrzebne niezależnie od tego, jaką ścieżkę zawodową wybiorą – podkreśla.
Odpowiedź na realne potrzeby
Znaczenie takiej formy kształcenia docenia dr hab. Łukasz Rypicz, dziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu UMW. – Pokazujemy studentom, że zdrowie publiczne to nie tylko analiza danych, organizacja systemu czy planowanie działań profilaktycznych, ale również umiejętność dostrzegania konkretnych problemów i przekładania ich na praktyczne rozwiązania – tłumaczy. – Zależy nam na tym, by nasi absolwenci rozumieli mechanizmy działania tego sektora, potrafili identyfikować jego słabe punkty i proponować rozwiązania odpowiadające na realne potrzeby pacjentów oraz instytucji publicznych.
W przypadku gdy inicjatywa studentów – tak jak ResQCode – ma potencjał wdrożeniowy lub komercjalizacyjny, wsparcia udziela im Centrum Transferu Technologii UMW.
– Naszą rolą jest tworzenie pomostu między uczelnią a otoczeniem społeczno-gospodarczym oraz pomaganie autorom innowacji przejść od ciekawego pomysłu do dobrze przygotowanego projektu. Wspieramy zespoły zarówno w szczegółowej weryfikacji rynkowej, jak i w rozmowach o modelu wdrożenia, ochronie własności intelektualnej czy przygotowaniu do kontaktu z inwestorami. Dzięki temu studenci i pracownicy uczelni otrzymują realne zaplecze mentoringowe i biznesowe – mówi dr Aleksandra Adamowicz-Skrzypkowska, broker technologii, a dr hab. Ewa Brzozowska, również broker z CTT, dodaje: – W przypadku takich rozwiązań jak ResQCode kluczowe jest szybkie przejście od koncepcji do pilotażu we współpracy z interesariuszami systemu, co pozwala zweryfikować realną użyteczność i dopasowanie do procedur operacyjnych. Równie istotne jest odpowiednie zaprojektowanie ścieżki wdrożeniowej, tak aby uwzględniała zarówno aspekty technologiczne, jak i regulacyjne oraz organizacyjne.
Narzędzie otworzy drogę do pacjenta
ResQCode pokazuje, że innowacja w ochronie zdrowia nie zawsze oznacza technologię laboratoryjną czy przełom terapeutyczny.
– Czasem wystarczy przyjrzeć się codziennym problemom i zadać proste pytanie: co można zrobić, aby pomoc dotarła szybciej? – uważają Oliwia, Zuzanna, Olivia i Kinga. – W naszym przypadku odpowiedzią jest rozwiązanie, które może dosłownie otwierać ratownikom drogę do pacjenta.
Fot. Tomasz Walów