Specjaliści z UMW pomagają w śledztwie
Eksperci z Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu uczestniczyli w wyjaśnianiu sprawy mężczyzny, który zaginął w 1997 roku. – Wszystko wskazuje na to, że padł ofiarą zabójstwa na tle porachunków gangów, które działały w latach 90-tych na terenie południowo-zachodniej Polski – informuje Centralne Biuro Śledcze Policji.
Śledczy dotarli do informacji, z których wynikało, że ciało zaginionego mężczyzny ukryto na terenie powiatu zgorzeleckiego. Prowadzone czynności miały związek z dochodzeniem w sprawie działalności zorganizowanych grup przestępczych, które funkcjonowały głównie na obszarze obecnego województwa dolnośląskiego, ale częściowo także lubuskiego i wielkopolskiego. Ich członkowie w latach 90-tych zajmowali się działalnością przemytniczą na pograniczu polsko-niemiecko-czeskim. Walka gangów w ramach "wojny spirytusowej" (zwanej też "wojną zgorzelecką") skutkowała brutalnymi przestępstwami, często popełnianymi z użyciem broni palnej.
W miejscu, w którym miały znajdować się zwłoki zaginionego mężczyzny, przez kilka dni trwały prace. Przy pomocy ciężkiego sprzętu oraz narzędzi archeologicznych przekopano i przeszukano kilkaset metrów kwadratowych do głębokości kilku metrów. Z ustaleń śledczych wynikało bowiem, że ciało zostało przykryte sześciometrową warstwą ziemi i śmieci, co miało uniemożliwić jego odnalezienie. W efekcie udało się odszukać szczątki poszukiwanego. Oględziny, które przeprowadził zespół biegłych z zakresu medycyny sądowej, antropologii i archeologii wskazują, że padł ofiarą zabójstwa.
Działania, które prowadzili śledczy, wywołały niepokój u dwóch innych mężczyzn podejrzanych o dokonanie przestępstwa. Prawdopodobnie spodziewali się zatrzymania, dlatego wyjechali za granicę. Zarządzono poszukiwania listami gończymi, a następnie europejskimi nakazami aresztowania. Wtedy do akcji wkroczyli policjanci CBŚP z grupy "łowców cieni", którzy ustalili, że jeden z mężczyzn wrócił do Polski i przebywa w okolicach Grójca na Mazowszu. Tam też został zatrzymany przez policjantów wydziału bojowego CBŚP.
Trop za drugim z podejrzanych wiódł do Hiszpanii, dlatego policyjni poszukiwacze z "łowców cieni" nawiązali współpracę z hiszpańską policją, która zatrzymała mężczyznę w regionie Alicante. Skuteczna koordynacja działań wykonywanych w obu krajach była możliwa dzięki wsparciu oficer łącznikowej polskiej Policji w Hiszpanii oraz Hiszpańskiej Attaché Spraw Wewnętrznych Ambasady Królestwa Hiszpanii w Warszawie.
Śledztwo jest w toku i badane są dalsze wątki wstrząsającej zbrodni sprzed lat. Dodatkowo funkcjonariusze CBŚP wraz z prokuratorem wyjaśniają okoliczności innych zagadkowych "zaginięć" z lat 90-tych na terenie południowo-zachodniej Polski.
Sprawę prowadzą policjanci z zarządu Centralnego Biura Śledczego Policji we Wrocławiu pod nadzorem prokuratora z Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu. W akcję zaangażowani byli także „łowcy cieni”, wydział bojowy CBŚP i hiszpańska Policia Nacional przy wsparciu biegłych z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu oraz archeologa z Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej.
Źródło: Zespół Prasowy CBŚP
Fot. Centralne Biuro Śledcze Policji