Szpitalne historie i medyczna architektura Wrocławia
Dwie godziny, ponad sto lat historii i wiele miejsc, które na co dzień mijamy. Podczas spaceru - w ramach Dolnośląskiego Festiwalu Nauki - spojrzeliśmy na Wrocławskie Kliniki (przy pl. Grunwaldzkim) jak na zapis kolejnych etapów rozwoju miasta oraz medycznego uniwersyteckiego kampusu.
15 września Centrum Odkryć Medycznych UMW zaprosiło na spacer „#ZdrowiejWiedzieć: Szpitalne historie i medyczna architektura Wrocławia”, który poprowadził historyk sztuki i przewodnik miejski Damian Kanclerski.
Zaczęliśmy od historii obszaru, na którym pod koniec XIX wieku zaczęły powstawać Kliniki. Przyglądaliśmy się unikalnej architekturze XIX- i XX-wiecznych pawilonów klinicznych i szukaliśmy ich wspólnego „kodu genetycznego”: czerwonej cegły, szarej dachówki, butelkowej zieleni stolarki okiennej czy charakterystycznej cegły dziurawki.
Na przykładzie dawnej Kliniki Chirurgicznej, gdzie powstaje Centrum Odkryć Medycznych, zobaczyliśmy m.in. ankry i śruby rzymskie. Dowiedzieliśmy się również, jak wyglądają zachowane szczeliny przeciwlotnicze i jaką funkcję pełniły w czasie wojny.
Dla uczestniczek i uczestników przygotowaliśmy niespodziankę: pocztówki z historycznymi zdjęciami Kliniki Chirurgicznej oraz wizualizacjami pokazującymi, jak w przyszłości mogą wyglądać budynek i wnętrza COM. Mogliśmy więc w jednym miejscu zestawić przeszłość, teraźniejszość i planowaną przyszłość dawnej kliniki.
Po drodze poznaliśmy mieszkańców i mieszkanki dawnych willi na terenie kompleksu, przeszliśmy szlakiem zachowanych reliktów grobli i dowiedzieliśmy się, że w sąsiedztwie dzisiejszego rektoratu UMW znajdowały się kiedyś glinianki. Usłyszeliśmy również o wybitnych lekarzach i lekarkach, którzy tworzyli wrocławską szkołę medyczną, od czasów Breslau po budowanie polskiej medycyny akademickiej po 1945 roku.
Ogromne brawa dla naszego przewodnika Damiana Kanclerskiego, który przez dwie godziny sypał jak z rękawa historiami o Wrocławskich Klinikach, ich architekturze, lekarzach i lekarkach oraz zmieniającym się otoczeniu. Aż żal, że dwie godziny to zdecydowanie za mało, żeby poznać wszystkie historie tego miejsca.
Dopisała nam również piękna pogoda. Spacer pokazał, że historia Wrocławskich Klinik jest zapisana nie tylko w archiwach, ale także w budynkach, detalach architektonicznych i przestrzeni kampusu, z której korzystamy do dziś.
Dziękujemy wszystkim za wspólny spacer!