Wróć do strony głównej
Aktualności | 16.04.2026

Terapia w wirtualnej rzeczywistości

Wirtualna rzeczywistość przestaje być domeną gier i rozrywki i coraz śmielej wchodzi do gabinetów terapeutycznych. Dzięki niej pacjent może nie tylko mówić o swoim lęku, ale też bezpiecznie go przeżyć. To narzędzie, które zaczyna redefiniować terapię, szczególnie tam, gdzie kluczowe jest realne doświadczenie emocji.

Wyobraź sobie sesję terapeutyczną, podczas której stoisz na scenie przed publicznością, lecisz samolotem albo wchodzisz do zatłoczonego pomieszczenia. Twoje ciało reaguje tak, jakby sytuacja była prawdziwa choć w rzeczywistości znajdujesz się w kontrolowanym środowisku. Tak działa wirtualna rzeczywistość (VR), która coraz częściej wspiera terapię poznawczo-behawioralną, oferując nowe możliwości pracy z lękiem i emocjami.

Terapia, która „przenosi” pacjenta w trudną sytuację

Jednym z fundamentów terapii poznawczo-behawioralnej jest ekspozycja, czyli stopniowe oswajanie się z tym, co wywołuje lęk. Problem w tym, że wiele takich sytuacji trudno odtworzyć w gabinecie. Nie da się przecież codziennie zorganizować lotu samolotem czy wystąpienia przed dużą publicznością. W tym miejscu VR zmienia zasady gry. 

Technologia ta pozwala „przenieść” pacjenta w realistyczne sytuacje, które normalnie byłyby trudne albo niemożliwe do odtworzenia, a jednocześnie prowadzić ekspozycję w sposób kontrolowany i powtarzalny, dzięki czemu terapeuta może na bieżąco obserwować reakcje i dostosowywać przebieg sesji wyjaśnia dr Luba Ślósarz z Zakładu Humanistycznych Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Co istotne, VR jest czymś pomiędzy rzeczywistością a wyobraźnią – mniej intensywnym niż realne doświadczenie, ale znacznie bardziej angażującym niż sama wizualizacja, co sprawia, że dla wielu pacjentów staje się łatwiejszym i bardziej dostępnym początkiem pracy nad lękiem.
 
Najlepiej działa tam, gdzie pojawia się lęk

Najwięcej dowodów na skuteczność VR dotyczy zaburzeń lękowych – takich jak fobie, lęk społeczny czy PTSD. Wynika to z tego, że w tych zaburzeniach kluczowa jest możliwość stopniowej konfrontacji z tym, co wywołuje lęk, i powtarzania tego doświadczenia aż do momentu, gdy reakcja emocjonalna zaczyna słabnąć.

VR pozwala bardzo precyzyjnie odtworzyć takie sytuacje i wielokrotnie je powtarzać, co daje dużą przewagę nad klasyczną terapią, w której nie zawsze da się pracować „na żywo” z konkretnym bodźcem – podkreśla dr Magdalena Kazimierska-Zając z Zakładu Humanistycznych Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. 

Jednocześnie badaczka zaznacza, że choć wyniki w obszarze zaburzeń lękowych są dobrze udokumentowane, w przypadku depresji czy uzależnień wciąż mamy za mało danych, by mówić o jednoznacznych wnioskach. 

Pomost między unikaniem a działaniem

Jednym z najważniejszych efektów wykorzystania VR jest zmniejszenie unikania – mechanizmu, który często utrwala problemy psychiczne i sprawia, że pacjenci odkładają terapię lub rezygnują z niej na wczesnym etapie.

Dla wielu osób sama myśl o realnej konfrontacji z lękiem jest zbyt trudna, a VR tworzy bezpieczniejszy punkt startu i pozwala stopniowo oswajać trudne sytuacje, zanim pojawi się gotowość do zmierzenia się z nimi w rzeczywistości – zauważa dr Ślósarz.

Technologia to nie wszystko

Mimo dużego potencjału VR nie jest rozwiązaniem pozbawionym ograniczeń. W praktyce klinicznej wyzwaniem pozostają koszty sprzętu, dostęp do odpowiedniego oprogramowania oraz konieczność przeszkolenia terapeutów.

VR nie jest narzędziem, które działa samo – jego skuteczność zależy od tego, jak zostanie włączone w proces terapeutyczny, a dodatkowo trzeba pamiętać o możliwych skutkach ubocznych, takich jak zawroty głowy czy nudności, które u części pacjentów mogą ograniczać jego zastosowanie – podkreśla dr Kazimierska-Zając.

I wreszcie najważniejsze: nawet najbardziej realistyczne środowisko wirtualne nie zastępuje rzeczywistego życia. Kluczowym elementem terapii pozostaje przeniesienie wypracowanych umiejętności do codziennych sytuacji.

Wszystko wskazuje na to, że przyszłość terapii będzie miała charakter hybrydowy – łączący bezpośredni kontakt z terapeutą z dobrze zaprojektowanymi narzędziami cyfrowymi. VR może być jednym z najważniejszych elementów tego wsparcia, szczególnie tam, gdzie kluczowe jest doświadczenie emocjonalne, a nie tylko rozmowa.

Materiał powstał na podstawie artykułu:
DOI: https://doi.org/10.2147/PRBM.S563502
Autorki: Luba Ślósarz, Magdalena Kazimierska-Zając
 

Tagi #umw
Autor: Alisa Hasiak Data utworzenia: 16.04.2026 Autor edycji: Karina Hadyś Data edycji: 16.04.2026