Ubiegłoroczny rekord został pobity
250 osób wzięło udział w tegorocznej próbie bicia rekordu w jednoczesnym prowadzeniu resuscytacji krążeniowej na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu. To więcej niż przed rokiem, kiedy w wydarzeniu uczestniczyło 221 osób. Online do wydarzenia dołączyło 21 placówek edukacyjnych, reprezentujących łącznie ponad 2700 dzieci i uczniów.16 października, w Europejskim Dniu Przywracania Czynności Serca, społeczność akademicka, uczniowie wrocławskich szkół i przedstawiciele instytucji partnerskich po raz kolejny połączyli siły włączając się w ogólnopolską inicjatywę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Tegorocznemu wydarzeniu towarzyszyło również ważne przesłanie: w ratowaniu życia nie może być miejsca na dezinformację i strach przed udzieleniem pomocy.
Europejski Dzień Przywracania Czynności Serca na stałe wpisał się w kalendarz Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu jako jedno z najważniejszych wydarzeń kampanii „Porusz Serce”. Tegoroczna edycja przyniosła kolejny rekord frekwencji. W budynku Wydziału Farmaceutycznego UMW przy ul. Borowskiej 211 zgromadziło się 250 uczestników, którzy przez 30 minut wspólnie prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową. Punktualnie o godzinie 12.00 rozpoczęli uciskanie klatki piersiowej na fantomach, zmieniając się tak, aby przez cały czas trwania próby resuscytacja była prowadzona nieprzerwanie.
Rekord, który połączył pokolenia i instytucje
W tegorocznym wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele Wrocławskiego Centrum Rozwoju Społecznego, Straży Miejskiej Wrocławia, Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu, Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, Pogotowia Ratunkowego we Wrocławiu, Akademii Muzycznej, Akademii Wychowania Fizycznego i Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu oraz zespołu firmy COMPANI.
Do wspólnej próby dołączyli także uczniowie Liceum Ogólnokształcącego nr X, Liceum Ogólnokształcącego nr V, Liceum Ogólnokształcącego nr VII oraz Zespołu Szkół Gastronomicznych we Wrocławiu.
Tegoroczna inicjatywa wykroczyła również poza mury uczelni. Online do wydarzenia dołączyło 21 placówek edukacyjnych, reprezentujących łącznie ponad 2700 dzieci i uczniów. Dzięki temu wspólna nauka ratowania życia połączyła uczestników zgromadzonych na Uniwersytecie Medycznym z dziećmi i młodzieżą, którzy ćwiczyli resuscytację w swoich szkołach i przedszkolach.
Nie tylko rekord. UMW walczy z mitami dotyczącymi pierwszej pomocy
Choć tegoroczny wynik jest powodem do satysfakcji, organizatorzy podkreślają, że najważniejszym celem wydarzenia pozostaje edukacja i przełamywanie barier, które powstrzymują świadków nagłego zatrzymania krążenia przed udzieleniem pomocy.
– Bicie rekordu to znacznie więcej niż wspólne ćwiczenia i imponujące liczby. To również okazja, by zwrócić uwagę na problem dezinformacji dotyczącej pierwszej pomocy. Czy można zaszkodzić, wykonując masaż serca? Czy AED może być używane wyłącznie przez personel medyczny? Czy za nieudaną próbę ratowania życia grozi odpowiedzialność karna? To tylko niektóre pytania i obawy, z którymi wciąż się borykamy. Wokół resuscytacji narosło wiele szkodliwych mitów, które trzeba zwalczać, ponieważ mogą prowadzić do zaniechania udzielenia pomocy – zaznacza Dominika Szachniewicz, dyrektor generalna UMW.
Dezinformacja dotycząca pierwszej pomocy może mieć szczególnie poważne konsekwencje. Obawa przed popełnieniem błędu, wyrządzeniem krzywdy poszkodowanemu czy poniesieniem odpowiedzialności prawnej sprawia, że świadkowie nagłego zatrzymania krążenia nie zawsze podejmują działania, od których zależy ludzkie życie.
– Tymczasem w przypadku nagłego zatrzymania krążenia liczy się każda minuta. Szybkie rozpoznanie sytuacji, wezwanie pomocy, rozpoczęcie uciskania klatki piersiowej i użycie AED mogą istotnie zwiększyć szanse poszkodowanego na przeżycie. Nie trzeba być lekarzem, aby rozpocząć ratowanie życia. AED jest urządzeniem zaprojektowanym tak, aby mogły z niego korzystać również osoby bez przygotowania medycznego, a jego komunikaty głosowe prowadzą przez kolejne czynności – zapewnia dr hab. Robert Zymliński, prof. UMW, kierownik Kliniki Intensywnej Terapii Kardiologicznej w Instytucie Chorób Serca, dziekan Wydziału Lekarskiego.
Dlatego organizatorzy podkreślają, że równie ważne jak nauka prawidłowego wykonywania resuscytacji jest budowanie przekonania, że każdy może i powinien reagować w sytuacji zagrożenia życia.
– Chcemy nie tylko bić kolejne rekordy, ale przede wszystkim wzmacniać zaufanie do rzetelnej wiedzy medycznej i pokazywać, że strach wynikający z mitów nie powinien odbierać nam odwagi do działania – podkreśla dyrektor Dominika Szachniewicz.
„Porusz Serce” – edukacja, która może uratować życie
Kampania „Porusz Serce” od początku opiera się na przekonaniu, że edukacja, współpraca i zaangażowanie społeczne mają realną moc zmieniania postaw. Każda osoba, która nauczy się prowadzić resuscytację, to kolejna szansa na uratowanie czyjegoś życia. Każda instytucja, która włącza się w inicjatywę, pomaga dotrzeć z tą wiedzą do następnych odbiorców. A każdy obalony mit to jedna bariera mniej na drodze do udzielenia pomocy.