Wróć do strony głównej
Aktualności | 05.11.2026

Wiemy, że warto się badać

Brak czasu, strach przed diagnozą, trudności z dostępem do lekarza, a czasem zwykłe przekonanie, że skoro nic nie boli, to wszystko jest w porządku. Dlaczego tak często zaczynamy troszczyć się o zdrowie dopiero wtedy, gdy pojawiają się problemy? I co zrobić, aby profilaktyka stała się częścią codzienności, a nie kolejnym zadaniem odkładanym na później? Odpowiedzi na te pytania szukali uczestnicy panelu „Dlaczego odkładamy zdrowie na później?”, zorganizowanego 5 listopada podczas wydarzenia „Pink & Blue. Dwa kolory – jeden cel” na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Współorganizatoremn inicjatywy był Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu.

Wiemy, że regularne badania pozwalają wykrywać choroby na wczesnym etapie, a zdrowy styl życia zmniejsza ryzyko wielu schorzeń. Mimo to wizytę u lekarza przekładamy na kolejny miesiąc, badania na przyszły rok, a zmianę nawyków na bliżej nieokreślone „kiedyś”. Często dopiero ból lub niepokojące objawy skłaniają nas do działania.

Na ten mechanizm zwróciła uwagę prof. Marzena Dominiak, prorektor ds. umiędzynarodowienia Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, odwołując się do doświadczeń stomatologicznych. Pacjenci nierzadko trafiają do gabinetu dopiero wtedy, gdy konieczne jest leczenie, choć wielu problemom można byłoby zapobiec. Tymczasem choroby jamy ustnej nie są wyłącznie problemem stomatologicznym. Przewlekłe stany zapalne i choroby przyzębia mogą wpływać na zdrowie całego organizmu.

– Jesteśmy również odpowiedzialni za zdrowie społeczne i misja Uniwersytetu Medycznego przede wszystkim jest taka, że musimy przede zapobiegać” – podkreślała prof. Marzena Dominiak.

Ekspertka wskazywała, że skuteczna profilaktyka wymaga zmiany sposobu myślenia o zdrowiu. Nie wystarczy leczyć skutków zaniedbań. Trzeba wcześniej rozpoznawać zagrożenia i kształtować nawyki, które pozwalają ich uniknąć.

Ogromną rolę odgrywa tu rodzina. Nawet najlepiej prowadzona edukacja szkolna może nie przynieść oczekiwanych rezultatów, jeśli przekazywane dzieciom zasady nie znajdują odzwierciedlenia w domu. Dlatego troska o zdrowie zaczyna się znacznie wcześniej niż w gabinecie lekarskim – przy rodzinnym stole, podczas codziennych wyborów i rozmów.

Profilaktyka nie powinna być przywilejem

Sama świadomość znaczenia badań nie oznacza jednak, że każdy ma do nich równy dostęp. Dla mieszkańców dużych miast skorzystanie z konsultacji czy programu profilaktycznego bywa stosunkowo proste. Dla osób z mniejszych miejscowości przeszkodą może być odległość od placówki, brak transportu publicznego, ograniczone możliwości finansowe czy samotność.

Na te nierówności zwrócił uwagę dr hab. Łukasz Rypicz, dziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Podkreślał znaczenie mobilnych punktów badań i lokalnych inicjatyw, które docierają do osób mających utrudniony dostęp do opieki zdrowotnej. Równie ważna jest jednak pomoc najbliższych.

– Nie każdy z naszych bliskich wie, gdzie jest ta wizyta dostępna, że są darmowe badania, że jeździ właśnie taki bus po Polsce. Czasem wystarczy sprawdzić dostępne terminy, umówić wizytę lub towarzyszyć bliskiej osobie podczas badania. To drobne gesty, które mogą mieć ogromne znaczenie – znaczył dr hab. Łukasz Rypicz.

Zdaniem eksperta potrzebujemy nie tylko wiedzy i świadomości, ale także kompetencji zdrowotnych, czyli umiejętności wykorzystania dostępnych możliwości w praktyce.

Takie podejście rozwijają studenci zdrowia publicznego UMW, którzy we współpracy z fundacją Pink Generation prowadzą warsztaty samobadania piersi i jąder dla młodzieży. Jedne z takich zajęć odbyły się właśnie 5 listopada w V Liceum Ogólnokształcącym we Wrocławiu. Uczniowie stają się następnie ambasadorami profilaktyki we własnych szkołach, przekazując wiedzę rówieśnikom. To sposób na przełamywanie barier komunikacyjnych i docieranie z przekazem zdrowotnym również do rodzin.

Zamiast straszyć chorobą, oswajajmy profilaktykę

Dlaczego jedni reagują na zaproszenie na badania, a inni je ignorują? Czy skuteczniej działa ostrzeżenie przed chorobą, czy spokojna rozmowa o korzyściach płynących z jej wczesnego wykrycia?

Podczas panelu eksperci byli zgodni, że straszenie nie jest najlepszą drogą. Lęk przed diagnozą może prowadzić do unikania badań, a nie do większej troski o zdrowie. Dlatego profilaktykę warto oswajać, wprowadzać do codziennych rozmów i traktować jako coś naturalnego.

Dotyczy to szczególnie tematów, które wciąż bywają źródłem skrępowania – badań urologicznych, ginekologicznych czy diagnostyki nowotworów. Uczestnicy dyskusji zwracali uwagę, że mężczyźni rzadziej mają wypracowany nawyk regularnych kontroli profilaktycznych, porównywalny z wizytami ginekologicznymi u kobiet.

Znaczenie ma również sposób komunikacji. Imienne zaproszenie na badanie, osobiste doświadczenie kogoś bliskiego czy historia znanej osoby, która otwarcie opowiedziała o swojej chorobie, mogą skuteczniej zachęcić do działania niż anonimowe ostrzeżenia.

Jednocześnie coraz większym wyzwaniem staje się dezinformacja medyczna. Niesprawdzone metody diagnostyczne, fałszywe obietnice leczenia czy podważanie skuteczności szczepień mogą zniechęcać do korzystania ze sprawdzonych metod profilaktyki. Dlatego tak ważne jest nie tylko przekazywanie informacji, ale również uczenie krytycznej oceny ich źródeł.

Pacjent chce się zbadać. Co może go zatrzymać?

Nawet jeśli uda się przekonać człowieka do profilaktyki, pozostaje jeszcze jedno wyzwanie: jak sprawić, żeby rzeczywiście skorzystał z badania?

O tym mówiła dr Kamila Ludwikowska, reprezentująca Katedra i Klinika Pediatrii i Chorób Infekcyjnych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, z-ca dyrektora ds. medycznych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Zwróciła uwagę, że wiedza nie zawsze przekłada się na działanie, ponieważ ludzkie decyzje zależą od emocji, przyzwyczajeń i sposobu przedstawienia informacji.

– Przestańmy udawać, że ciągła edukacja wystarczy. Ten przekaz musi być odpowiednio skonstruowany, musi być personalizowany. A dostępność musi być jak najłatwiejsza – zaznaczyła. 

Przykładem są spersonalizowane przypomnienia o szczepieniach. Jak wskazywała ekspertka, nawet niewielka zmiana treści SMS-a – od ogólnego przypomnienia do informacji, że szczepionka czeka na konkretną osobę – może wyraźnie zwiększyć zgłaszalność.

To praktyczne zastosowanie medycyny behawioralnej, która pomaga projektować rozwiązania uwzględniające rzeczywiste zachowania ludzi, a nie wyłącznie ich deklaracje.

Jednak skuteczny komunikat to dopiero początek. Pacjent musi jeszcze przejść przez rejestrację, znaleźć odpowiedni gabinet i uzyskać informację o dalszym postępowaniu. Każda niepotrzebna przeszkoda zwiększa ryzyko rezygnacji.

Dlatego w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu rozwijane są rozwiązania ułatwiające pacjentom poruszanie się po systemie, m.in. centralna rejestracja oraz asystenci pomagający odnaleźć właściwy gabinet w rozbudowanym kompleksie szpitalnym. Cyfryzacja usprawnia dostęp do dokumentacji i świadczeń, ale wymaga również uwzględnienia potrzeb osób, które nie korzystają swobodnie z nowych technologii.

Równie istotne jest to, co dzieje się po badaniu. Pacjent, u którego wykryto nieprawidłowość, nie powinien pozostawać sam z wynikiem i niepewnością. Potrzebuje jasnego planu dalszej diagnostyki, opieki i wsparcia. Bez tego nawet dobrze zorganizowana akcja profilaktyczna może nie przynieść oczekiwanego efektu.

Jedna decyzja, której nie warto odkładać

Dyskusja podczas „Pink & Blue. Dwa kolory – jeden cel” pokazała, że odkładanie zdrowia na później ma wiele przyczyn. Jedni boją się diagnozy, inni nie wiedzą, gdzie szukać pomocy, a jeszcze inni napotykają bariery, których sami nie są w stanie pokonać.

Dlatego skuteczna profilaktyka wymaga wspólnego działania – lekarzy, specjalistów zdrowia publicznego, instytucji, uczelni, ale również rodzin i lokalnych społeczności. Musi być dostępna, zrozumiała i dopasowana do potrzeb różnych grup.

Taką przestrzeń do rozmowy i praktycznego działania stworzyło wydarzenie „Pink & Blue. Dwa kolory – jeden cel”, zorganizowane przez Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu, którego współorganizatorem był Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu. Uczestnicy mogli nie tylko wysłuchać ekspertów, ale również skorzystać z badań profilaktycznych, konsultacji i warsztatów.

 

Autor: Sylwia Foremna Data utworzenia: 05.11.2026 Autor edycji: Sylwia Foremna Data edycji: 05.11.2026