Wizyta studyjna na Uniwersytecie Oksfordzkim
Uniwersytet Oksfordzki funkcjonuje w zbiorowej świadomości jako instytucja wyjątkowa nie tylko ze względu na historię, ale przede wszystkim na sposób, w jaki łączy tradycję z codzienną praktyką akademicką. To miejsce, w którym tutoring nie jest zachętą z folderów rekrutacyjnych, lecz realnym modelem kształcenia, a strategia uczelni żyje w rozmowach, decyzjach i rytmie pracy. Właśnie tę codzienność chciała zobaczyć delegacja Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu (UMW): dr Irena Duś-Ilnicka, prof. UMW, dr hab. Aleksandra Królikowska, prof. UMW, oraz dr Dorota Sikora.
Spotkania z przedstawicielami Oxfordu – między innymi prof. Samirą Lakhal-Littleton, profesor fizjologii komórki, stypendystką badawczą Medical Research Council (MRC) w obszarze badań nieklinicznych oraz tutorką medycyny w Brasenose College, prof. Pawłem Świętachem, profesorem fizjologii z Corpus Christi College, kierownikiem grantu ERC (European Research Council), prof. Robertem Wilkinsem, dyrektorem studiów przedklinicznych, dr Cathrine Swales, dyrektorem studiów klinicznych, dr Davidem McCartney, dyrektorem studiów postgraduate w obszarze medycyny klinicznej i Sally Vine, dyrektorką administracji i finansów Departamentu Fizjologii, Anatomii i Genetyki Uniw Departamentuersytetu Oxfordzkiego – pozwoliły zajrzeć w głąb systemu, który z zewnątrz wygląda jak imponująca konstrukcja, a od środka okazuje się precyzyjnie działającą siecią relacji, odpowiedzialności i akademickiej dyscypliny.
– Oxford pokazuje, że doskonałość nie jest efektem pojedynczego działania, lecz sumą tysięcy drobnych decyzji, które są spójne i powtarzalne. Tu nic nie dzieje się przypadkiem – podkreśla prof. Irena Duś-Ilnicka. Dla niej kluczowy był właśnie ten rytm, stałość procesów, które nie gasną po zakończeniu projektu, lecz tworzą strukturę codziennej pracy akademickiej.
W rozmowach o dydaktyce szczególne wrażenie zrobiła kultura tutoringu badawczego. Prof. Samira Lakhal-Littleton opowiadała o nim z charakterystyczną oksfordzką precyzją: to nie jest system oparty na zachwycie nad „indywidualnym podejściem”, lecz na zobowiązaniu. Już od pierwszych miesięcy studenci włączani są w projekty badawcze, uczą się formułowania pytań badawczych, analizowania danych i pracy z literaturą naukową. Student musi być przygotowany. Tutor także. Każda rozmowa, każde opracowanie, każdy fragment analizy stają się częścią procesu badawczego. To model, w którym obie strony są w pełni zaangażowane. I to właśnie dlatego działa.
Z kolei dr Cathrine Swales zwracała uwagę na relacje między pracą kliniczną a dydaktyką i badaniami. To proporcje klarowne, przewidywalne, oparte na jasnych kryteriach. Przejrzystość nie jest tam ozdobą systemu, jest jego fundamentem. Prof. Robert Wilkins mówił o medycznym curriculum studentów rozpoczynających studia i o powiązaniach między wydziałami, tak naturalnie, jakby opowiadał o pracy jednego organizmu, w którym różne części pełnią odmienne role, ale działają w jednym rytmie.
W rozmowach z prof. Samirą Lakhal-Littleton widać było, że ta konsekwencja dotyczy przede wszystkim badań. Badaczka podkreślała, że kluczem jest uczenie młodych naukowców odpowiedzialności za własny rozwój. Jeśli uczymy ich myśleć, nie musimy ich nadzorować.
– Dla mnie ważnym wnioskiem z wizyty jest to, że nawet na jednej z najlepszych uczelni świata sukces grantowy nie jest gwarantowany. Badacze nie poddają się i zwiększają swoje szanse poprzez systematyczne składanie wielu wniosków do różnych źródeł – jeden z rozmówców deklarował nawet około 20 aplikacji rocznie. To praktyczna lekcja konsekwencji i swoistej odporności na odmowy – mówi prof. Aleksandra Królikowska.
Wspólny wniosek z całej wizyty najlepiej oddaje refleksja dr Doroty Sikory, dyrektor ds. rankingów i visibility uczelni:
– Oxford nie jest mitem ani legendą. To system, który działa dzięki ludziom, procesom i konsekwencji. Można go podziwiać, ale przede wszystkim można z niego czerpać nie po to, by go naśladować, lecz by lepiej zrozumieć własną drogę ku doskonałości naukowej. Widać, że ta droga wymaga odwagi do wprowadzania zmian i ciągłej pracy nad jakością. Ta wizyta pokazała nam, że wiele z rozwiązań możemy zaadaptować na UMW.
Wizyta studyjna w Oxfordzie wpisuje się w działania przygotowujące UMW do udziału w programie Inicjatywa Doskonałości – Uczelnia Badawcza. Delegacja podkreśla, że rozmowy z ekspertami oraz możliwość zobaczenia rozwiązań funkcjonujących na jednej z najlepszych uczelni świata są solidną podstawą do opracowania dalszego planu działania.
Fot.: Archiwum UMW