Od pytań do odkryć
Nowy rocznik Szkoły Doktorskiej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu rozpoczyna kształcenie z dorobkiem 146 publikacji naukowych. Przed doktorantami kolejny etap: rozwijanie własnych projektów, zdobywanie finansowania i szukanie odpowiedzi na pytania istotne dla medycyny. Immatrykulacja 8 października była okazją do rozmowy o tym, jak uczelnia wspiera tę pracę i czego oczekuje od przyszłych naukowców.
Droga do doktoratu zaczyna się wcześniej niż w dniu ślubowania. Wymaga pierwszych doświadczeń badawczych, pracy nad publikacjami i pomysłu, który można rozwinąć w rozprawę. O możliwościach dalszego rozwoju podczas uroczystości w Centrum Naukowej Informacji Medycznej UMW mówili dyrektor Szkoły Doktorskiej prof. Mirosław Banasik, prorektor ds. nauki prof. Piotr Dzięgiel oraz prof. Julita Kulbacka, przedstawiająca program Młoda Nauka. Swoim doświadczeniem podzielił się również dr hab. Mateusz Babicki, prof. UMW z Katedry i Zakładu Medycyny Rodzinnej, uczestnik pierwszego rocznika szkoły.
Dorobek na dobry początek
W roku akademickim 2026/2027 do Szkoły Doktorskiej UMW dołączyło 25 osób. Nowy rocznik ma w dorobku 146 publikacji naukowych, w tym 32 prace z pierwszym autorstwem.
Doktoranci przyjęci do szkoły w latach akademickich 2021/2022–2026/2027 mają łącznie w dorobku 1927 publikacji naukowych, w tym 532 prace z pierwszym autorstwem.
Prof. Mirosław Banasik podkreślał elitarny charakter Szkoły Doktorskiej UMW: wymagające kryteria rekrutacji sprawiają, że trafiają do niej osoby z dorobkiem naukowym i przygotowaniem do prowadzenia badań. Przypomniał również, że szkoła przeszła ewaluację z wynikiem pozytywnym.
– Nie bójcie się stawiać sobie ambitnych celów. Ich realizacja wymaga systematycznej, codziennej pracy. Szkoła doktorska kształci przyszłych liderów nauki – to wy będziecie wyznaczać kierunki rozwoju nauk medycznych, farmaceutycznych i nauk o zdrowiu – mówił dyrektor Szkoły Doktorskiej.
Ambitne projekty wymagają także współpracy między zespołami. Do korzystania z tej możliwości zachęcał prorektor ds. nauki prof. Piotr Dzięgiel.
– Szczególne znaczenie ma łączenie nauk podstawowych z klinicznymi. Dysponujemy zapleczem aparaturowym i wiedzą z zakresu badań molekularnych, a klinicyści wnoszą materiał badawczy oraz dane kliniczne i kliniczno-patologiczne. Połączenie tych możliwości pozwala uzyskiwać wyniki, które przyczyniają się do rozwoju medycyny – podkreślał prof. Piotr Dzięgiel.
Wysokim oczekiwaniom towarzyszy wsparcie
Jednym z pierwszych zadań doktoranta jest przygotowanie indywidualnego planu badawczego. To w nim pomysł na rozprawę trzeba przełożyć na konkretne działania i harmonogram. Choć na złożenie planu przewidziano 12 miesięcy, dyrektor szkoły zachęcał, by rozpocząć pracę nad nim od razu.
Po złożeniu planu doktorant wraz z promotorem spotyka się z koordynatorami dyscyplin. Doświadczeni naukowcy pomagają przeanalizować założenia projektu i możliwe trudności. Taka rozmowa daje szansę dopracowania badań, zanim pojawią się problemy z ich realizacją.
Kształcenie obejmuje również metodologię, przygotowanie projektów badawczych i analizę statystyczną. Doktoranci mają aplikować o finansowanie badań i rozwijać dorobek publikacyjny. Uczelnia przewiduje dodatkowe wsparcie stypendialne za określone osiągnięcia publikacyjne i pozyskanie grantu zewnętrznego.
Pomoc oferuje także program Młoda Nauka, łączący mentoring, praktyczne kursy, spotkania Science Club i nanogranty.
– Młoda Nauka umożliwia wymianę doświadczeń, także tych związanych z niepowodzeniami w badaniach. Rozmowa o błędach i sposobach ich korygowania pomaga innym uniknąć podobnych trudności we własnych projektach. W ten sposób korzystamy z doświadczenia całego zespołu, zamiast każdy osobno szukać odpowiedzi na te same problemy – mówiła prof. Julita Kulbacka.
Doktoranci mogą samodzielnie wybrać mentora, który pomoże przygotować projekt, ocenić pomysł na eksperyment, przeczytać manuskrypt przed wysłaniem do czasopisma lub nawiązać kontakty naukowe. Jak zaznaczała prof. Kulbacka, nie musi to być promotor – inny badacz może wnieść dodatkowe doświadczenie i spojrzenie na projekt.
Jesienią zaplanowano szkolenia z biostatystyki, przygotowania projektów naukowych i prezentowania wyników. Regularne spotkania Science Club pozwalają natomiast przedyskutować własne badania z naukowcami z uczelni i spoza niej. Wsparcie ma również wymiar finansowy: w ostatniej edycji nanograntów sfinansowano 23 projekty. Środki pomagają m.in. prowadzić badania pilotażowe, kupować odczynniki i uczestniczyć w konferencjach.
Swoją ofertę przedstawiło również Wydawnictwo UMW, które wspiera autorów w przygotowaniu i publikowaniu artykułów naukowych. Przewodnicząca i wiceprzewodniczący Rady Samorządu Doktorantów – lek. Justyna Pilch i mgr farm. Kajetan Grzelka – zachęcali do nawiązywania kontaktów i podejmowania wspólnych inicjatyw z doktorantami z innych uczelni, zarówno w regionie, jak i w całej Polsce. Zaprosili również do udziału w kolejnej edycji cyklu "Doktoranci dla Dolnoślązaków", realizowanego w ramach kampanii „Zdrowiej wiedzieć”. Otwarte wykłady pozwalają doktorantom dzielić się wiedzą o zdrowiu z szerszą publicznością i odpowiadać na pytania uczestników.
Badania blisko potrzeb pacjentów
Praktyczny wymiar pracy naukowej pokazują dwa doktoraty wdrożeniowe UMW. Projekt realizowany przez Klaudię Diaków pod opieką dr. hab. Łukasza Rypicza, we współpracy z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym we Wrocławiu, dotyczy cyfrowego systemu wspierającego przygotowanie pacjentów do planowych procedur medycznych. Badania mają objąć opracowanie rozwiązania, jego wdrożenie i ocenę skuteczności.
Z kolei lek. Jan Bajtek pod opieką prof. Roberta Śmigla pracuje nad cyfrowym narzędziem do wczesnej identyfikacji ryzyka nadwagi i otyłości oraz monitorowania zachowań zdrowotnych dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym. Partnerem projektu jest spółka Connect 4 Kids. Oba przedsięwzięcia łączą pracę nad rozprawą z tworzeniem rozwiązań, które mają być sprawdzone w praktyce.
Czego nie widać w naukowym CV
Dorobek publikacyjny i zdobyte granty nie pokazują całej drogi do wyników. O jej mniej widocznej stronie opowiadał Mateusz Babicki w wykładzie „Jak dziś robić dobrze naukę i nie oszaleć?”. Przywoływał odrzucone artykuły i nieudane próby uzyskania stypendium ministra dla młodych naukowców, które poprzedziły otrzymanie tego wyróżnienia.
Zachęcał, by krytyczną recenzję potraktować jako źródło informacji o tym, co można poprawić. Przypominał, że odmowa publikacji nie musi oznaczać końca pracy nad artykułem.
– Stawiajcie sobie zawsze pytanie, co mi da wynik mojego badania, co on wniesie nowego, czy może przyczynić się do poprawy opieki nad pacjentami, czy do poszerzenia wiedzy w zakresie tematu, który badacie – mówił dr hab. Mateusz Babicki, prof. UMW.
Babicki przypominał również o odpoczynku i relacjach poza pracą. Zachęcał do zachowania umiaru w obowiązkach oraz znajdowania czasu na spotkania z rodziną i przyjaciółmi.
Dorobek na dobry początek
Podczas immatrykulacji dyplomy uznania za wybitne osiągnięcia naukowe i szczególne zaangażowanie w działalność badawczą otrzymali:
mgr Karolina Tądel,
mgr Maria Jędrzejczyk,
lek. Mateusz Guzik,
lek. Jan Łaszkiewicz,
mgr. Kajetan Grzelka,
Katarzyna Herbetko.
Marię Jędrzejczyk i Mateusza Guzika wyróżniono również za przedterminowe ukończenie kształcenia w Szkole Doktorskiej UMW.
Fot. Tomasz Walów